Benefis PDF Drukuj Email
Wpisany przez mgr Małgorzata Miłoch   
Poniedziałek, 13 Październik 2008 08:43
W godzinach popołudniowych 4 października 2008. w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Żelisławicach odbył się benefis Wiesława Nowaka – absolwenta żelisławickiej podstawówki . Wśród zgromadzonych gości byli obecni koledzy beneficjenta ze szkoły podstawowej, siewierskiego liceum, pracownicy Firmy „Novmar”, przyjaciele z Krakowa, członkinie KGW Żelisławice i Leśniaki, członkowie chóru męskiego i orkiestry dętej, licznie zgromadzona najbliższa rodzina oraz uczniowie i nauczyciele Zespołu. Uroczystość swą obecnością zaszczycili również: Burmistrz Miasta i Gminy Siewierz Zdzisław Banaś, sołtysi Żelisławic i Leśniaków, radni Miejskiej Rady, dyrektorzy i przedstawiciele placówek oświatowych . Uroczystość składała się z trzech części. Pierwsza była opowieścią o życiu przedstawioną w formie pokazu zdjęć, przeplatanego cytatami z książki pt.„Dlaczego wracam do Polski” napisanej przez bohatera wieczoru .Druga część to promocja wspomnianego dzieła dokonana przez wydawców profesora Jacka Kajtocha oraz jego małżonkę poetkę Annę Kajtochową. Część trzecia to opowieści o wspólnie przeżytych chwilach i życzenia dla beneficjenta od przybyłych gości. Oprawę artystyczną przygotowała młodzież Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Żelisławicach .Wiesław Nowak urodził się w roku 1948 w Żelisławicach. W rodzinnej wsi uczęszczał do Szkoły Podstawowej, gdzie zaraził się wirusem, którego skutkiem była choroba, na którą zapadają nieliczni: umiłowanie wiedzy, umiłowanie małej i dużej Ojczyzny, uczciwość, pracowitość. To w tej szkole zrodziły się przyjaźnie, które przetrwały dekady i trwają po dziś. Naukę kontynuował w siewierskim Liceum Ogólnokształcącym , a następnie na studiach w Akademii Górniczo – Hutniczej w Krakowie. W latach 1971 – 72 wyjechał – zaraz po ukończeniu studiów w AGH – do Szwecji przede wszystkim po to, żeby zarobić na... podróże po Skandynawii i w okolice koła podbiegunowego. W Szwecji szlifował język angielski, co przydało mu się później w pracy w ,,Instalu”, skąd został wytypowany na wyjazd do Iraku. Początkowo kierował budową fabryki rowerów koło Bagdadu, potem fermą drobiu. W sumie spędził prawie siedem lat w Iraku, Jordanii, Egipcie: przy budowie młynów, zbiorników na paliwo, wysokich konstrukcji, wylęgarni, rafinerii. Pierwszy pobyt na kontrakcie w Jordanii – dokąd wyjechał na 2 tygodnie – przedłużył się do pół roku.W 1989 Wiesław Nowak założył swoją prywatną, rodzinną firmę ,,Novmar”, specjalizującą się w montażu urządzeń i konstrukcji. Obecnie firma ma swą siedzibę w Szwecji. Pracuje ciężko, ale nie po to by zmieniać samochody. Pracuje bo pracy nauczył się już w dzieciństwie, pracuje, bo praca nadaje życiu sens, pracuje, bo dzięki pracy może poświęcać czas temu co kocha: podróżom, górom, sztuce. Podróże – to osobny rozdział w Jego życiu . Nie tylko te za chlebem , związane z pracą, ale również te wynikające z chęci poznania świata, ujrzenia na własne oczy najpiękniejszych miejsc na Ziemi stworzonych przez naturę. Po którymś kontrakcie, gdy znów odłożył część dolarów na podróże, udało mu się zrealizować marzenie życia: zobaczyć jeden z cudów natury – Góry Skaliste. I Alaskę sześć razy większą od Polski, gdzie o mały włos nie został zatrudniony przy pompowni najdłuższego rurociągu The Trans Alyeska Pipeline – przeciągniętego przez obszar 1,5 tys. km w taki sposób, żeby przyroda nie poniosła uszczerbku.Rodzina zawsze zajmowała w Jego życiu ważne miejsce. Zasady wyniesione z domu rodzinnego starał się przekazać swym córkom- Marcie i Annie oraz, na ile to możliwe wnukom- Alkowi, Erykowi i Weronice. Wraz z zasadami przekazywał im oraz żonie Marii to co miał najcenniejszego – swoją miłość.W swojej książce pt. „ Dlaczego wracam do Polski” napisał: „Gdybym miał układać mój alfabet, czyli litanię ludzi, przyjaciół, znajomych … to lista byłaby całkiem pokaźna. Miałem szczęście poznać wspaniałych ludzi, wiele autorytetów, wielu ludzi prostych i dobrych. W Polsce i różnych zakątkach świata.”Do grona Jego przyjaciół należą : poeci Adam Ziemianin , Józef Baran , Andrzej Sikorowski , ksiądz profesor Zbigniew Marek, profesor Hanna Waszkielewicz, profesor Kazimierz Poborski, rzeźbiarz Bronisław Chromy, Jan Karpiel Bułecka, Krzysztof Jasiński , Marek Pacuła , członkowie zespołu „Krywań” oraz wielu innych. Serdeczna przyjaźń łączy go z rodzinami swoich byłych nauczycieli: Stefana i Zofii oraz Kazimierza Nowaków. Jest prezesem „Galerii profesora B. Chromego, którą kieruje Katarzyna Coufał -Lenczowska. Uroczystość przygotowana przez młodzież po okiem nauczycieli była formą podziękowania za okazywaną szkole serdeczność i wsparcie . Przez ostatnich kilkanaście lat wielokrotnie był organizatorem i sponsorem imprez kulturalnych w naszej miejscowości odbywających się w szkole;- dwukrotnego koncertu zespołu „Krywań”- koncertu zespołu „Oscypek” z Janem Karpielem Bułecką ; - spotkania z artystami „Piwnicy pod Baranami” - wystawy z aukcją rzeźb profesora B. Chromego) ; - wernisażu malarskiego malarzy krakowskich i T. Puszczewicza - spotkań z poetami - J. Baranem , A. Ziemianinem - promocji książek o Żelisławicach „Żelisławice –szkice z dziejów wsi” , monografii szkoły „Dzieje Szkoły Podstawowej w Żelisławicach” , „ Żelisławice -zarys dziejów do 1864r. ”; - sesji historycznej „Wspomnienie o profesorze Kazimierzu Nowaku”; - uroczystości 50-lecia i 60-lecia nowej szkoły , 50-lecia parafii w Żelisławicach ;- uroczystości 600-lecia Żelisławic ;Jest jednym ze sponsorów sztandaru szkolnego. Dzięki Niemu szkoła wzbogaciła się w: - obrazy E. Soleckiego : portret H. Sienkiewicza- patrona szkoły podstawowej oraz obraz przedstawiający stary budynek szkolny ;- statuetki starej szkoły wykonane przez córki B. Chromego;- tomy wierszy A. Ziemianina , J. Barana , A, Kajtochowej albumy o twórczości B. Chromego;- tomiki wierszy autorstwa W. Nowaka. Za wszystkie podejmowane działania młodzież szkolna podziękowała przyznając w roku 2004 honorowy tytuł oraz statuetkę „Przyjaciela Szkoły” .
LAST_UPDATED2